Strefa Dobrego Duszka - Zabawy

Jak radzić sobie ze złością?

artykul

Złość pojawia się wtedy, gdy człowiek napotyka na przeszkody, które nie pozwalają mu osiągnąć jego celów i zaspokoić pragnień. Takich sytuacji na co dzień w życiu jest wiele i nie da się ich uniknąć. Nie da się też uniknąć złości, bo to uczucie towarzyszy ludziom właściwie we wszystkich okresach życia. Ulegają mu bez względu na wiek i dzieci i dorośli. Złościmy się na inne osoby, na siebie, na zdarzenia losowe. Najczęściej wyrażamy to spontanicznie poprzez wyraz twarzy, zachowanie oraz poprzez słowa. Ważne jest, aby nauczyć się wyrażać złość w sposób akceptowalny społecznie.

Każdy człowiek przeżywa złość w indywidualny sposób i każdy inaczej ją uzewnętrznia. Zależy to od charakteru, temperamentu, sytuacji, ale także od nastroju, samopoczucia i wieku. Bardzo ważne jest, żeby od najmłodszych lat uczyć się kierować tym uczuciem tak, by nie rządziło nami, ale abyśmy mogli je kontrolować. Trzeba uczyć się odróżniać złość od innych uczuć i nazywać ją, a także zastanawiać się, dlaczego złość odczuwamy. To ważne by uczyć się sposobów wyrażania negatywnych emocji i radzenia sobie z nimi.

Kiedy czujemy, że ogarnia nas złość warto spróbować ją rozładować, ale w taki sposób, aby nie krzywdzić innych ani siebie – musi to nastąpić w sposób akceptowany społecznie. Można wtedy spróbować np. zatrzymać się, policzyć od 10 do zera, oddychać głęboko, zgnieść kartkę papieru i wyrzucić ją do kosza, wyjść do drugiego pokoju, wyjść na spacer, pobiegać, odkurzyć mieszkanie, itp. Przede wszystkim chodzi o to, aby ochłonąć i złapać dystans, dać sobie chwilę na przemyślenie. Wyrażanie uczucia złości w sposób cywilizowany to wielka sztuka. Kiedy jesteśmy źli na drugą osobę, spróbujmy jej powiedzieć, które jej zachowanie nas denerwuje. Ważne jest, aby nie krzyczeć, nie atakować, przedstawić problem (np. jestem zły, ponieważ zrobiłeś……), nie oceniać drugiej osoby, nie obrażać jej, ale wysłuchać i spróbować wspólnie znaleźć rozwiązanie.

Gdy dziecko okazuje złość, kiedy wybucha, trzeba dać mu czas, aby jego uczucia wybrzmiały – lepiej nie krzyczeć, ale być opanowanym i konsekwentnym. Nie należy tłumaczyć i wyjaśniać sytuacji, gdy jest bardzo zdenerwowane, bo nie będzie nas słuchało. Można powiedzieć, że wyjaśnimy wszystko, kiedy ochłonie. Musimy tylko pilnować, czy nie robi w tym czasie krzywdy sobie lub innym. Potem trzeba pomóc dziecku nazwać uczucie i zastanowić się, co je spowodowało i jak inaczej można rozwiązać problem. Dziecko musi wiedzieć, że ma prawo do złości, ale musi ją wyrażać w sposób akceptowany społecznie. Można mu zaproponować sposoby rozładowania i wyrażania złości podane wyżej. Jeśli tłumaczenie, rozmowy i dawanie dobrego przykładu przez dorosłych nie przynoszą efektów, można wprowadzić w domu tzw. kodeks złości. Oznacza to, że trzeba ustalić wspólnie z dzieckiem, jakie zachowania są dopuszczalne, a jakie absolutnie nie mogą mieć miejsca i dlaczego w sytuacji, gdy ogarnia nas złość. Oczywiście do tych reguł muszą się stosować wszyscy domownicy, tak dzieci jak i dorośli. Należy też ustalić akceptowane społecznie konsekwencje za nieprzestrzeganie zasad.

Każdy człowiek ma prawo do złości, ale musi nauczyć się rozładowywać ją i wyrażać w taki sposób, aby nie krzywdzić innych ani siebie. Problemem nie jest wyrażanie złości, ale wyrażanie jej w sposób nieakceptowalny społecznie. I o tym trzeba pamiętać na co dzień.